Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Rozdział VIII "Wspolna Pasja"
Rozdział VIII "Wspolna Pasja"
I w tej samej chwili Fabu zleciał z karniisza wprost na ramiona Nelki Izzy w raz chlopakami zobaczyli to i wielkiego weza .Dziewczyna tak sie przestraszyła ze zaczeła uciekac wybiegła na ogrod przebiegła koło basenu i wrzuciła do basenu weża. Marta nie zasatnawiajac sie w co jest ubrana wskoczyła do basenu na pomoc wezowi ktory prawdopodobnie zaczoł sie topic. Marta chwyciła łeb Fabu i wyciagnela go. Fabu wpłynoł czesciowo na nia.. ona połozyła sie plecami na wodzie głowe weza miał połozona na klatce piersiowej i zaczeła z nim pływac... uspokajała go w ten sposob... waz spyłna z niej i zaczoł pływac przy niej cały czas patrzac sie na nia... Wszyscy przygladali sie co oni robia... dla normalnego człowieka wygladało to dziwnie... dziewczyna pływajaca w basenie z 3 metrowym wezem.... ale nie dla Izzego... dla niego to było cos... tak stał i sie na nich patrzył wkoncu sie odezwał
- eee eeej ,,.. czyj to waż?
- moj - odpowiedziała Marta - a co nie podoba ci sie? nie lubisz wezy?
- co nie nie.... wrecz przeciwnie kocham weże tez mam swojego i tez boa...
- to super.... a pływałes z nim kiedys?
- no ale tylko raz... mysle ze ma wstret do wody,,,,...
- aha a chcesz sprobowac z moim popływac?
- no pewnie a moge?
- no pewnie powiem ci jak... tylko wiesz lepiej sciagni z siebie troche ciuchow bo bedziesz miał je całe mokre,,,
- no i co z tego... ty tez jestes w ciuchach
- no ale ja moge w kazdej chwili isc i sie przebrac
- fakt ale ja moge tez isc i sie przebrac
- no jak nie to nie - usmiechneła sie - wskakuj najwyzej pojde z toba....zobacze twojego weza
- he he ok... - i wskoczył do basenu.. ona stała na jednym koncu on na drugim... Fabu zobaczył Izzego i podpłynoł do niego...opłynoł go dookoła i sie mu przygladał ...
- Fabu chodz tu - powiedziała mikula waz posłusznie to zrobił ale zanim to zrobił "przypadkowo" przeslizgnoł sie pod nogami chlopaka tym sposobem go przewracajac Wszyscy przygladajacy sie tej scenie wybuchli smiechem i powrocili do salonu...tylko Marta waz no i Izzy zostali w bysenie. Marta pokazała Izzemu jak powinno sie pływac z wezem...Izzemu sie to spodobalo zaingerował pewien pomysl
- Marta
- tak
-ej mam taki pomysł moze bysmy poszli po mojego weza i wrocili tu... i bysmy sobie z dwoma tak pływali...
- Izzy ok... ale wiesz ze one moga sie nie polubic...
- no wiem a szczegolnie jak to beda dwa samce..
- tak?? a jak twoj ma na imie?
- Lump
-fajnie a ile on ma bo moj juz 4 lata
- moj 3,5.roku... miezy 3,5 metra
- tak.. a moj 3 metry heh.... ale fajnie to chodzmy co..
- no ok... a co zrobisz z Fabu?
- wsadze go do klatki musi odpoczac...
- racja.,,, - powiedział Izzy. Marta zaczeła wyciagac Fabu z basenu z pomoca Izzego...
dziewczyna zaniosła go do klatki wzieła telefon i zmierzała z Izzym ku wyjsciu jednak nie przeszli nie zauwarzeni doczepili sie do nich
- ej a wy gdzie idziecie???-spytal sie Jay
- ide po Lumpa a Marta idzie dotrzymac mi towarzystwa a co nie mozna
- mozna - i wyszli...
-ej a kto to jest Lump? - spytała sie Nelunia
- waz Izzego -powiedział Mikel
- o kurde sa do siebie podobni - powiedziała Nelunia
-i maja - powiedziała Justyna
- wspolna pasje.... - dodała Ann
-a moja pasja kochanie jestes ty - powiedzial Richy i zaczoł całowac Anie
- Richy przestan... nie teraz - powiedziała ANn i lekko odepchneła Richego
- kochanie dlaczego?
- bo nie mam ochoty
-chyba ze tak - powiedział Richy przytulajac Ann Chrisowi odwaliło i krzyknoł
- Richy to chodz do mnie jak ona nie ma ochoty˛- Richy sie usmiechnoł i powiedział
- Ann to jak ci sie za chce to powiedz a narazie ide do Chrisa - wstał i poszedł usiadł Chrisowi na kolana i oboje zaczeli sie smiac. dziewczyny za to zaczeły spiewac polskie piosenki najpierw było K.Krawczyk "Moj przyjacielu" nastepnie tez K.Krawczyk "Bo jestes ty"nastepnie M.Rodowicz"Małgoska" i "Kolorowe Jarmarki" nastepnie Doda i "Dwie Bajki" potem "Dzaga" pozniej swoja improwizacja ( to było jak miały juz z promila we krwi)
i im piosenki sie jak narazie skonczyły... zaczeła sie rozmowa na temat koszulki Chrisa. poniewaz wszyscy byli bardzo narabani.W tym samym czasie Izzy i Marta dochodzili juz do domu chlopakow był on wiekszy niz dziewczyn bo było ich wiecej.Izzy zaprowadzil Marte do swojego pokoju panował tam wielki burdel podobnie jak u niej .
- jejku ale masz bałagan - powiedziała Marta
- no eee.. sorki ale nie miałem czasu posprzatac,,,
- spokojnie ja mam podobny...
- aha to fajnie..
- no pokarzesz mi tego twojego weza?
- no pewnie juz go wyciagm,,, - Izzy podszedł do klatki weza i go wyciagnoł podszedł do Marty i wreczyl jej czes weza...
- jej ale on jest wielki...
- no troszke,,,
-,hmmm...Izzy
- tak Marto
- wiesz bardzo cie lubie jestes naprawde bardzo fajnym.... kumplem,,
- no ty tak samo ... wiesz jestesmy strasznie do siebie podobni... mamy takie same
- pasje....oj przepraszam przerwałam ci..
- nie szkodzi.. jak widzisz wiesz nawet co chce powiedziec.. - usmiechnoł sie...
- no...- i sie do niego usmiechneła
- Izzy... wiesz...
- tak Marto..
- powiem ci szczerze podobasz mi sie,,,
-ty mi tez... - zblizył swoje usta do jej ust...
-Izzy ..
-ciiiiiiiiii - i ja pocałował... całowali sie tak dobere 5 minut wkoncu przestali
- wiesz Martusiu...chce byc z toba...
- ja z toba tez... tylko ze my... my sie prawie nie znamy...
- no i co mymy kupe czasu przed soba zeby sie poznac,,..
-to co bedziesz ze mna?
- tak,,,, - Pocałowali sie , wzieli weza i poszli do domu dziewczyn... gdy tam doszli znalezli trzy czwarte nałuzganej Ziemi niczyjej i cztery piate nałuzganego US5
- a wy co tej zostawic was na poł godziny a wy juz pijani jestescie? - powiedział Izzy cały czas trzymał sie za rece z Marta . Wstały Justyna i Natalia
- my tylko wypiłysmy 24 piwa.... powiedziały i sie przewrociły Nelunia wpadła w ramiona Mikela a Justyna w Chrisa...
- tak czy inaczej wrocilismy do was... - powiedziała Marta
- No... wrociliscie fajnie nie... powiedziała Natalia wstajac z Mikela
- Nataliu Wroc do mnie! - powiedział Mikel
- wroc do mnie..??? hmmm.. była taka piosenka...hmmm
- no była - powiedziała Justyna - to moze zaspiewamy ja sobie?
- nooo ok... - powiedziała Natalia
- nie tylko nie spiewajcie polskich piosenek - zaprotestował Jay i CHris
- jaka polska co??? wroc do mnie.. e to tego - powiedziała poszła po Ann ktora siedziała na stole w kuchni...przyszły - wroc do mnie to nie jest polska piosenka... - oznajmiła
- nie a jaka? - spytał Jay
- no tego ..eeee.. polonistyczna ... - powiedziała zasmiała sie i Ania Natalia i Justyna weszły na stoł i zaczeły spiewac piosenke z repertuaru K.Krawczyka "wroc do mnie" Izzy i Marta jako jedyni trzezwi w tym domu wzieli swoje weze i poszli sobie z nimi pływac w basenie. Natalia była tak pijana ze sie obruciła wleciała w Mikela i zaczeła sie z nim namietnie całowac po kilku sekundach usneła.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Wiem ze odcineczek głupi.. ale sorry.. w nastepnym bardziej sie postaram ... brak weny... pozdro dla Moniki
Monika
brak www
data: 13/06/2007 17:32:47
actw114.neoplus.adsl.tpnet.pl
IP: 83.11.76.114
|
Supcio notka czekam na next POZDRAWIAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!
|