Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
rozdział 17 "Dramat"
rozdział 17 "Dramat"
Lou zadzwonił do Jaya i powiedział ze jutro sie odbedzie koncert.Lecz dzis i tak nie mamy wolnego poniewaz nakrecamy teledysk.dziewczyny na plazy a chlopacy w specjalnie przygotowanym studiu.Wszyscy chcac nie chcac musieli isc na plan.Dziewczyn teledysk wygladał:(był podzielony na sceny)
˛1)Natalia zrywa z gosciem ktory mowi ze ja zdradzil
2)Dziewczyny graja a natalia spiewa ze jak jej jego brakuje i takie tam bezdety
3)liderka wrzuca gitare do morza
4) tanczy z jakimis facetami
5)całuje sie ze swoim byłym facetem mikel musial to przebolec.
6) dziewczyny rzucaja swoje instrumenty w biegu rozbieraja sie i wbiegaja do wody oczywicsie miały pod spodem bikini dosłownie aniołki Chriliegoo... bueheheh
7) koniec teledysku i zdjec... ohhhh nareszcie
Chłopakow teledysk był troche dłuzszy wygladał mniej wiecej tak wszystko pisze jakby z pamietnika Ann i Nelki)
1) Richy kłoci sie z jakos panieka....(glupia suka.....jaka. ona bezczelna... dobrze ze nati jest przy mnie bo był sie na nia chyba rzuciła jak moze drzec ryja na mojego Richusia??!?!!!..)
2)on wybiega z jej domu(no.. biegnij kochanie biegnij=))
3)Brzydula zaczyna ryczec (ann sie całuje z Richym bo tem ma przrwe gdy ta stoi w oknie i udaje ze ryczy... hahaha patrz i płacz zdziro!)
4)Richy idzie i spiewa było cos ze łzaale nie pamietam
5)Mikel idzie i spada na niego jakas kropla ten ja strzepuje z kurtki(tak jest Mikel jakas szmata nie bedzie ci brudzic kurtki!!! - wiwatowała Nelka)
6)potem Izzy ta sama sytuacja co z Mikelem .(YEAH!!!IZZY IZZY!!! krzyczała w myslach Marta)
7)Chris jedzie samochodem... lza spada mu na szybe on ja sciera(szkoda tylko ze sie nie utopił - myslały nelka i ann)
8)spiewaja na dachu i takie tam duperelki (ZLEC CHRIS ZLEC!!! krzyczałyAnn i Nelka)
9) Richy idzie i chwyta łze... i pojawia sie na moscie z ta gosciara co na poczatku(CO??!! znow ta pudernica?! zabije!!!= płakała Ann z zazdrosci)
10)Richy przytula to laske i chlopacy odchodza(Co ONA SOBIE WYOBRAZA BEDZIE GO TULIC??!! PRALNIA CHEMICZNA RICHUS... TE RZECZY WON!!!)
Gdy wracali.. do swojego obozowiska... buehehhehe... hmm.. do Jay'a zadzwonił Lou
J: tak?
L: Jay.. nie idzcie na plaze.. wasze rzeczy sa w domu... wiec.. poczekjacie chwile a podjedzie do was limuzyna xDD (ale jebłam.. bueheheheh.. ) i was zawiezie.. do nowego lokum
j: ok to narx
L: narx
- co jest? - spytał Chris
-no.. mamy poczekac jedziemy do nowego lokum
-to gucio miłam dosc spania na materacach - powiedziała Ann
Podjechała do nich jakis samochod oni wsiedli i pojechali do nowej chatki xDD była baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo ekskluzywna.. weszli do srodka... dziewczyny poszły do kuchni wiadomo lubia gotowac.. hehe a chlopacy poczłapali sie do salonu i gadali o czyms... nie wiem o czym bo nie mam weny.. ale kit z tym... dziewczyny poszły do chłopakow i sie usiadły przed nimi na podłodze
-hej.. czemu wy zawsze na podłodze siadacie? - spytał Mikel
-no bo tu jest wygodnie duzo miejsca..i przewarznie nie ma juz miejsca na kanapach - zaczeła wiliczac Nelka
-dobra dobra..
-a co dzis robimy? - spytała Justyna
-no nie wiem... a co chcecie robic? - spytał sie cameron
-ja to bym sie wybrała z dziewczynami do spa - oznajmiła Marta kładac sie na podlodze
-heh.. fajnie by było... - powiedzała Ania.. i wstała bo zaczoł jej telefon dzwonic poszła odebrac do kuchni..
W KUCHNI ( hmm... dobrze by było jak byscie czytali to przy Sarah Connor " Livling To Love You")
-tak słucham?
-czy tu Anna Pietraszek
-tak a o co chodzi?
-bo.. prosze pani.. stała sie bardzo... bardzo straszna rzecz.. pani rodzice - i tu koles w słuchawce sie zacioł
-co sie z nimi stałO?
-pani rodzice nie zyja...
-ale ale jak to co nie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! - krzyczała ... - to nie mozliwe.. nie.. nie... jak to.. przeciez.. nieee..... - zaczeła płakac... - oni musza zyc... to napewno nie oni..pomyliliscie.. sie tak nie .... moze byc.. nieeeeeeee...
-to napewno oni.. zgineli we wypadku samochodowym.. niestety......
-Nieeeeeeeeeeeeeeeeeee!!!!!!!!!!!!!!!!!1 - krzyczała dziewczynyn dławiac sie łzami napływajacymi z oczu...
-przykro nam.. - i gosciu sie rozłaczył... Ann usiadła na podłodze i zaczeła płakac...... zaraz poszła do pokoju gdzie słyszała radosne smiechy kolegow i kolerzanek... oni sie smiali a jej sie swiat załamał.. nie wiedziała co ma zrobic.. gdy weszła do pokoju była blada wygladała jak by miała zaraz zemdlec.. nie było juz tej rozesmianej zawsze dziewczyny była smutna... ani troche radosci.. po prosty zwłoki radosnego tetniacego zyciem człowieka.. barak.. po prostu to juz nie była ta sama dziewczyna co kiedys..... wszyscy automatycznie zamilkli i sie na nia spojrzeli... Ania rykneła płaczem... podbiegła do niej natalia i zaczeła przytulac.. reszta sie tylko temu przygladała...
-Aniu kochanie so sie stało? czemu płaczesz?
-oni nie zyja.. zgineli.. nie mam juz nic.. nie zyja.... - płakała Ania
-kto nie zyje.. powiedz mi..
-natalia moi rodzice.. wypadek.. nie zyja.. nie ma juz ich.. nie mam rodziny.. umarli nie ma...koniec..
-jak to .. co?.. przeciez. - zaczeła płakac Natalia bo Ani rodzice traktowali ja jak własna corke
-Natalia Moi rodzice zgineli we wypadku smochodowym !!!! nie zyja rozumiesz.. nie mam rodzicow!! zgineli!! - krzyczała Ania...
-nieee!! - krzykneła Natalia.. stały tak tulac i krzyczac do siebie..... reszta do nich podeszła i zaczeła przytulac
-zostawcie mnie.. chce ze soba skonczyc.. nie mam juz dla kogo zyc - płakała Ania.. i wybiegla z domu..RichardxDD wybiegł za nia... pociagnoł ja za reke i przytulił do siebie
-Ania niee.. zostawie cie
-zostaw błagam - wyrywala sie mu
-nie Ania.. . jestes moja dziewczyna kocham cie.. i zawsze kochałem
-Richy... ja nie mam rodzicow!! nie mam puszczaj - krzyczała.. i zaczeła bic piesciami w plecy Richego.. ale on ja tylko mocniej do siebie przytulił w koncu dziewczyna z tego wszystkiego straciła przytomnosc.. Richy...zaniosł ja do domu.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------coz moge powiedziec koncze chyba z opem
Monika
brak www
data: 9/07/2007 18:07:08
acrq234.neoplus.adsl.tpnet.pl
IP: 83.11.18.234
|
szkoda że w takim momencie ;-)
|
pojebka smutna pojebka
brak www
data: 9/07/2007 16:28:09
dfq199.neoplus.adsl.tpnet.pl
IP: 83.23.146.199
|
no nie to było masakryczne Ani rodzice nie żyją bo się popłaczę ale będzie dobrze główka do góry
|